Zanim stała się dzielnicą Gdańska, była wsią przy ruchliwym szlaku, ogrodem miasta i miejscem letniego odpoczynku. Jej przeszłość wciąż można odnaleźć w układzie ulic, nad wodą i wokół kościoła przy Gościnnej.

Orunia wyrosła tam, gdzie potok spotykał drogę prowadzącą od południa do Gdańska. Od dawnej nazwy potoku — Orana — wywodzi się nazwa osady. Dokument z 1338 roku mówi już o tutejszych gruntach przekazanych trzem braciom. W połowie XIV stulecia krajobraz zmieniła budowa Kanału Raduni: woda napędzała gospodarkę, a zabudowa skupiała się po jego niższej, wschodniej stronie. W okolicy dzisiejszej Gościnnej ukształtowało się centrum wsi.[1]
Przez wieki Orunia żyła blisko miasta, choć długo pozostawała poza jego granicami. W 1454 roku Kazimierz Jagiellończyk nadał ją Gdańskowi. Gospodarstwa i ogrody dostarczały żywności na miejskie stoły, pracowali tu rzemieślnicy, a przy drodze działały karczmy. Z czasem zamożni gdańszczanie zaczęli urządzać w tej okolicy letnie siedziby i ozdobne ogrody. Obok siebie istniały więc Orunia codziennej pracy i Orunia wypoczynku.[1–2]
Najbardziej znaną pamiątką dawnych rezydencji jest Park Oruński. Jego dzieje łączą się z kolejnymi gdańskimi rodzinami, a od XIX wieku szczególnie z rodziną Hoene. Ostatnia prywatna właścicielka, Emilia Hoene, zapisała posiadłość miastu w 1917 roku. W maju następnego roku park udostępniono publiczności. Dzisiejszy spacer wśród stawów i wzgórz prowadzi przez teren, który przez stulecia zmieniał właścicieli i wygląd.[3]

Położenie przy bramach Gdańska miało również swoją cenę. Podczas kolejnych oblężeń Orunia znajdowała się na drodze wojsk. Szczególnie dotkliwy był rok 1813, kiedy pożary zniszczyły wieś, kościół i plebanię. Odbudowa trwała latami. W relacji dziewiętnastowiecznego sołtysa Ernsta Wilhelma Waagego widać zarówno skalę nieszczęścia, jak i upór mieszkańców zabiegających o środki na odtworzenie swojej miejscowości.[4]
W XIX wieku Orunia stopniowo nabierała charakteru przedmieścia. W 1852 roku przecięła ją kolej, a w 1878 roku dotarł tramwaj konny. Przybywało warsztatów, zakładów i kamienic. W 1933 roku została włączona do Gdańska. Po drugiej wojnie światowej w jej ocalałych domach spotkali się dawni mieszkańcy i przybysze, którzy budowali tu nowe życie.[1,5]
Do najboleśniejszych doświadczeń najnowszej historii należy powódź z 9 lipca 2001 roku.[6] Orunia zachowała jednak wiele śladów swojej odrębności. Podcieniowa kuźnia, kamienice, park i kościół przy Gościnnej przypominają, że historia tej części Gdańska nie mieści się w jednej epoce. Najłatwiej ją poznać, przechodząc te same drogi, którymi od pokoleń chodzili jej mieszkańcy.